Całe życie na kredycie, czyli jak sobie radzić z życiem na raty?

home-366927_1280Wielu ludzi żyje od pierwszego do ostatniego, dosłownie odliczając dni do końca miesiąca i licząc się z wydaniem każdej złotówki. Szczęśliwi są Ci, którzy nie mają przy tym do spłaty żadnych zobowiązań. Niestety, ale w polskim społeczeństwie wiele osób żyje na granicy zubożenia, ponieważ zarobki dla wielu nie są wystarczające. Ale jest też druga strona medalu. Wielu ludzi, żyje też ponad stan, kupując co chwilę coś nowego i najczęściej biorąc to na raty. I w tym miejscu pojawia się gorszy problem, aniżeli życie oszczędne i z uwzględnieniem każdej złotówki. „Całe życie na kredycie” to cytat, jaki można usłyszeć w kilku fajnych piosenkach, chociaż nie jest to jedynie w nich wykorzystywane hasło. Dotyczy to coraz większej liczby osób, którzy dobrze zarabiają i, których zdolność do zaciągania kolejnych pożyczek ciągle jest bardzo duża.

Wszystko zaczyna się zazwyczaj od kredytu hipotecznego, który sam w sobie jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla wielu ludzi, którzy chcieliby mieszkać na swoim. Mieszkać na swoim ale nie koniecznie od razu za swoje. Problem pojawia się wtedy, kiedy kupujemy nieruchomość na raty a te wychodzą nam zdecydowanie za duże w stosunku do naszych realnych możliwości. Bo czym innym jest zdolność kredytowa a czym innym realne możliwości spłaty kolejnych rat. Zwłaszcza, że taki kredyt to co najmniej kilkanaście lat jego spłacania. Oczywiście, wiadomo, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy będzie go stać na kredyt za kilka czy kilkanaście lat. Można jednak być ostrożnym i spróbować chociaż określić swoje możliwości zawodowe i możliwości zarobkowe w przyszłości.

Ten powyżej opisany początek to jeszcze nie problem. Problem pojawia się wtedy, kiedy nagle spadają zarobki jednego z małżonków bądź osoby, która taki kredyt spłaca. Wygodne i porządne życie może zamienić się wtedy na takie, które opisane zostało we wstępnie. Trzeba nagle zacząć na wszystkim oszczędzać, a potem okazuje się, że takie życie nie jest za ciekawe. Warto już na tym etapie sobie poradzić ze swoimi roszczeniami. Bo potem można się wplątać w coraz większy problem. Jeśli zarobki spadły, na ratę hipoteki spokojnie pieniędzy wystarczy to może niestety, ale braknąć na codzienne rozrywki czy jakiś nowy zakup do domu. Wtedy zaczyna się brać rzeczy na raty. Raty, to nic innego jak kredyt, tyle tylko, że na zdecydowanie krótszy okres, aniżeli ten na mieszkanie czy dom. Ale przez ten okres będzie jeszcze gorzej. Jeśli pojawią się raty i trzeba będzie zacząć oszczędzać, to wkrótce może się okazać, że jednak na wszystko braknie.

Dlatego właśnie kredyt hipoteczny, co bardzo ważne, jest dla ludzi, którzy rozsądnie zarządzają swoimi finansami. Życie na kredycie nie jest trudne, jeśli potrafimy trochę się ograniczać w wydawaniu pieniędzy i robić to racjonalnie. Bo przecież spłacanie domu czy mieszkania to sama przyjemność, wiedząc, że się będzie mieszkać w nim przez całe życie. Przy dobrych zarobkach można się sprężyć z kredytem hipotecznym i spłacić go maksymalnie w kilkanaście lat. Potem nie trzeba będzie już z niczego rezygnować i przy normalnych zarobkach żyć tak jak się chce.

Podziel się

Dodaj komentarz